Można sobie wyobrazić radość Carli i jej córki Julii, gdy do ich domu w Upata, środkowa Wenezuela, zawitał pallotyński kleryk z darami żywnościowymi. Carla jest niepełnosprawna. Porusza się o lasce. Nikt nie chce jej zatrudnić. Mieszka u swojej matki Anity. Jej emerytura, która  w przeliczeniu wynosi około 10 dolarów na miesiąc, jest jedynym źródłem utrzymania rodziny. A ceny wciąż rosną i rosną…

Gdyby nie pallotyńscy misjonarze, już dawno mała Julia, jej mama i babcia byłyby skazane na głód.

Prosimy wspomóż tę rodzinę i inne, które są pod opieką pallotyńskich misjonarzy WIELKOPOSTNĄ JAŁMUŻNĄ! 10 dolarów, czyli około 40 zł to miesięczne utrzymanie rodziny w Wenezueli.

Ogólna sytuacja w Wenezueli jest dramatyczna. Ekonomiści ankietowani przez New York Times twierdzą, że kraj przeżywa największy kryzys w skali globalnej od 100 lat. Jest on głębszy niż kryzys w USA w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku czy kryzys w byłych krajach socjalistycznych po upadku Związku Radzieckiego. Głód eskalował do tego stopnia, że ​​ponad połowa nie ma wystarczających dochodów, aby zaspokoić podstawowe potrzeby żywieniowe. ONZ szacuje, że 94% Wenezuelczyków żyje w ubóstwie, a ponad 10% Wenezuelczyków (3,4 mln) opuściło swój kraj.

Katechizm Kościoła Katolickiego wymienia jałmużnę obok postu i modlitwy, jako jeden z trzech najważniejszych dobrych uczynków. Przekazana jałmużna sprawi, że tegoroczny Wielki Post będzie miał dla Ciebie pełny wymiar!

 

Obserwuj nas na facebooku

Wpłać darowiznę