|
Światowy Dzień Trędowatych (World leprosy day) ustanowiony został z inicjatywy francuskiego podróznika, poety i dziennikarza Raoula Follereau w 1954 roku i jest obchodzony w ostatnią niedzielę stycznia w około 150 krajach na świecie. Jest okazają do zwrócenia uwagi świata – szczególnie bogatej jego części, na problem ludzi chorych na trąd i wyrażenia solidarności z nimi.
W Indii jest obchodzony (przez tych którzy pamiętają) 30 stycznia w dniu śmierci Mahatmy Gandhiego, który w swoim aśramie zajmował się człowiekiem chorym na trąd. 31 stycznia w katedrze warszawsko-praskiej modliliśmy się za chorych na trąd, za tych, którzy się nimi opiekują i wspominaliśmy miejsca dedykowane trędowatym w Jeevodaya i Puri. Obchody zaczęły się już o godz. 10.30, kiedy to Arcybiskup Henryk Hoser SAC dokonał otwarcia wystaw o Puri i Jeevodaya. Przy tej okazji przypomniał historię ewangelizacji Indii i ukazał działalność o. Mariana Żelazka, ks. Adama Wiśniewskiego SAC i pani Heleny Pyz na tle misji chrześcijańskiej w tym wielkim kraju. „Taka wystawa to jest dobra inicjatywa” – powiedział nasz Arcybiskup. Anna Sułkowska podzieliła się z osobami przybyłymi na spotkanie wspomnieniem o czterdziestu latach działania Jeevodaya i drogach jakimi Pan Bóg prowadził do posługi w tym miejscu ks. Adama Wiśniewskiego, s. Barbarę Birczyńską i dr Helenę Pyz. Centralnym punktem była Eucharystia o godz. 12.30 transmitowana przez Radio Warszawa, której przewodniczył proboszcz katedry ks. Marek Solarczyk, a współkoncelebrowali ks. Jerzy Limanówka, pallotyn, prezes fundacji misyjnej Salvati.pl, a jednocześnie przyjaciel Jeevodaya i o. Andrzej Łukawski, prowincjał polskich sercanów białych, współbraci św. o. Damiana. W homilii o. Andrzej wskazał na fakt, że tylko miłość może popchnąć człowieka do służby takiej, jaką podjął św. Damian i wielu jego naśladowców. Na dziękczynienie po Komunii św. nasza młodzież zaśpiewała pieśń w języku hindi. Po Mszy świętej zeszliśmy do podziemi katedry, gdzie można było obejrzeć wystawy, film o o. Marianie Żelazku i skosztować herbaty parzonej na sposób indyjski oraz ciast przygotowanych przez studentów z Indii i wolontariuszy. Miłe rozmowy i spotkania trwały do godzin popołudniowych. Może tylko szkoda, że prawdziwy obraz uroczystości nie znalazł odbicia w mediach, także katolickich.
Sekretariat Misyjny Jeevodaya składa najserdeczniejsze podziękowanie ks. Markowi Solarczykowi, za gościnne przyjęcie w murach kościoła katedralnego i za wspólną modlitwę w intencji naszych braci dotkniętych przez trąd. (AS) 01/02/2010 |